megi mikos

mój e-mail

Blog > Komentarze do wpisu
Pantomima

Matkom specjalnej beztroski


Dziś odegrała starą pantomimę,
bez słów choroba przeszła jej przez gardło.

Jej dzieciak w sklepie rozkrzyczał się głośno
(Rozstrzelać matkę!) Padło kilka spojrzeń.
I trup się ściele na podłodze ,dziecko
głos ma donośny, wali się po głowie.

Pora zatańczyć, nim ją podziurawią
wszystkie końcówki statystycznych pików,
uwierać mogą - lecz nie na widoku.

Miotacz spojrzenia i głowa wysoko.
Trudno, niech się drze, wszystko pod kontrolą.
Wrzaski łagodnie unisono ręką
w tunel wprowadzić miękko głaszcząc głowę.
Bardzo cię proszę uspokój się wreszcie

Dezorientacja sunie już po szynach
z pytań co wiszą jak śledzie na sznurku.
Z każdego oka belka się wysuwa,
ostro spojrzeniem wkłuwa się do środka:
O co tu chodzi? Czy skórę mu złoi?

W ostatnich krokach tego menueta
przytulić dziecko i dostać od niego
w gębę na odlew
I nic nie powiedzieć

Cisza zapadła się miękko w domysłach

Aaa, już wiadomo
chore umysłowo

Zapłacić w kasie, wyjść prosto po linie,
która wystaje z każdej pary oczu.
Potem się potknąć na własnym zakręcie.
Zdjąć buty,
cisnąć w obolałe serce.

 

środa, 10 maja 2006, memiko
Komentarze
Gość: wieczna aktorka, acqc46.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/11 21:58:45
W tańcu na linie jestem naprawdę dobra... Wierna widownia w milczeniu odbiera spektakl. 28 lat na scenie, a trema wciąż dusi za gardło...