|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Ona nie wie jeszcze
Mijam ją chyba czasem na ulicy. Idzie spokojna i prowadzi wózek. Wózek pnie się w górę. Dziecko rośnie. Nic, co było otwarte nie jest zamknięte Wyjście jest jedno, a dróg tysiące. Chyba czytam jej listy w internecie. Na forum dla matek pyta kiedy podać marchewkę? Mąż jej mało pomaga, chce schudnąć pięć kilo, czuje się zmęczona, chce wrócić do pracy, a na razie ogranicza kontakty z teściami. Niczego nie planuje, nie ma większych ambicji, Tenis i jazda konna - przesada, angielski - tak, to dzisiaj podstawa. Żeby było szczęśliwe. Dobra szkoła. Kiedyś. Kreatywność. Twórczość. Żeby było sobą. Każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Einstein też nie mówił do trzeciego roku życia Ona nie wie jeszcze. Na razie cieszy się, że dziecko jest zdrowe i ładnie przybiera na wadze. środa, 10 maja 2006, memiko
|